
|
TANIE OFERTY NA KAŻDĄ KIESZEŃ


SERWISY PARTNERSKIE

| 
|
TANIE WYCIECZKI TUNEZJA LAST MINUTE SAFARI NA PUSTYNII SAHARA


TUNEZJA DLA AKTYWNYCH
Planując rodzinne wczasy Tunezja należy pamietać, że ten malowniczy śródziemnomorski kraj to nie tylko piaszczyste
plaże i hotele. Warto wybrać się na południe Tunezjii na spotkanie z zabytkami i Saharą. Rozświetlone miasto Tozeur to jedna
największych oaz, licząca ponad 200 tys. palm daktylowych. To właśnie palmy daktylowe, a nie liczba mieszkańców,
są wyznacznikiem wielkości oazy, świadcząc o największym bogactwie danego miejsca. Pośród bezkresnych jałowych wzgórz woda nabiera
zupełnie innego smaku i wartości, a hotelowe baseny Sousse czy Sibi Bou Said zdają się rozrzutnością.
Wykupując opcję wycieczki Tunezja na pustynię można dostać się Czerwoną jaszczurką. Taką wdzięczną nazwę nadano
pociągowi, który na początku XX wieku służył bejowi jako środek transportu między Tunisem a letnim pałacem, a dziś jest turystyczną
atrakcją południowej Tunezji. Deszcz, choć tak upragniony na Saharze, sieje też zniszczenie, czego najlepszym dowodem są opuszczone
po powodzi górskie oazy. Stare domy zawieszone jak gniazda jaskółek nad kanionem rzeki Mides zlewają się brązowym
kolorem z otaczającymi skalami. Im dalej od źródeł, tym bardziej piasek na dnie wąwozu wypija resztki wody, dzieląc się
niesprawiedliwie z rosnącymi w nim krzewami. Nad przepaścią ustawiono firmową saharyjską pamiątkę róże pustyni.
Turystom zdaje się, że to maleńka krucha formacja z piasku, tymczasem potrafią one mieć ponad metr i są twarde jak kamień. W górskiej
rozpadlinie znajduje się wioskaę Chebika, niegdyś posterunek graniczny cesarstwa rzymskiego. Pustynia w Tunezji
wymaga samotności i intymności, o którą trudno wśród wielojęzycznego tłumu. Wystarczy jednak chwilę poczekać i gdzieś tłum wsiąka,
znika z oczu i już ma się to miejsce prawie wyłącznie dla siebie.
Chebika widziana z góry to wąż pióropuszy palm między żółtym skalnym bezkresem. Powyżej domów stoi grobowiec
świątobliwego męża marabuta. Malutki, pasujący do niewielkiej wioski. W szczelinach śpiewa wiatr i szeleści piasek, przypominając
historię wielkiej powodzi, która na początku lat 60. zniszczyła tu życie. Tamerza, kolejna oaza na szlaku,
którą najlepiej podziwiać z tarasu stylowego hotelu Tamerza Palace, gdy zmierzch powoli przechodzi w noc. Podświetlone
reflektorami ruiny domów tworzą nierealną scenerię. Plenery te zagrały w obsypanym Oscarami Angielskim pacjencie". To zresztą
jeden z wielu słynnych filmów kręconych tutaj. W Ong Jemal, pośrodku księżycowego krajobrazu, powstawała kosmiczna osada
"Gwiezdnych Wojen". Wtedy to miejsce zaroiło się od filmowców, nocujących w doskonale wyposażonych przyczepach,
bo do najbliższej osady jest pół dnia drogi. Wstawali o 4.30, aby nakręcić choć kilka scen, nim temperatura zacznie ścinać z
nóg. Od tamtych czasów zmieniło się tylko to, że dziś można skorzystać z cienia rzucanego przez zachowaną filmową makietę.
Widziana z odległości wygląda faktycznie nieziemsko, z bliska staje się zlepkiem filmowej tandety, filtry z odkurzaczy udające
kosmiczne klimatyzatory nad wejściami i dykta z plastikowymi rurami udająca rakiety. Jednak trzeba tu przyjechać, a potem
obejrzeć "Mroczne widmo". Świadomość, że przez chwilę jest się jakby na innej planecie, jest warta wysiłku
dotarcia tutaj.

OFERTY LAST MINUTE


| 
|
SZCZEGÓLNIE POLECAMY OFERTY LAST MINUTE

| 
|